0
Items : 0
Subtotal : 0,00 
View CartCheck Out
0
Items : 0
Subtotal : 0,00 
View CartCheck Out

Dojrzewałem jakiś czas do tego artykułu. Czarę goryczy przepełnił nowy rewolucyjny skrót, który został mi objawiony kilka dni temu. ASAP. Pierwsze, co zrobiłem to myślałem, że człowiekowi się klawiatura zacięła, bo tu całkiem sensowne polskie zdanie i nagle na środku „ASAP”. Jednak coś mnie tknęło i umieściłem to magiczne słowo w Google. ASAP jak się okazało jest akronimem od „As Soon As Possible”. Pierwsza moja myśl krążyła, że „PILNIE” faktycznie jest dłuższe o dwie litery i pewnie to było głównym powodem użycia skrótu. Druga myśl była nieco złośliwa i ona właśnie przypadła mi najbardziej do gustu. Otóż kiedyś, moja babcia wróciła z 10 letniej eskapady turystycznej po stanach. Zwiedzała tam oflisy oraz domy bogatych Żydów i ona bardzo podobnie mówiła. Nie potrafiła znaleźć polskich słów, więc w zdaniach zamiast kosz mówiła garbeć, a zamiast prysznic szałer itp. Czasem myślę, że jestem okrutnym wnukiem ale powiem wam, że upiornie mnie to bawiło. Teraz się już nauczyła, mówi normalnie. Jednak może niepotrzebnie? Myślę, że odnalazłaby się w nowym korporacyjnym świecie.

Tak, więc „ASAP” był katalizatorem, aby rozwinąć przed wami czytelnicy moją wątpliwość. Otóż czy też spotkaliście się z czymś takim, co bardzo trafnie mój kolega określił pojęciem – „Zarządzanie przez chaos”?

Zderzam się z tym zjawiskiem w wielu projektach informatycznych. Niestety podejrzewam, że nietrudno będzie wam sobie wyobrazić przykład… Zatem mamy sobie projekt bez kierownika, albo z kierownikiem iluzorycznym, bez budżetu, albo z budżetem dążącym do zera, z rozmytymi założeniami, z przeraźliwym strachem kadry zarządzającej przy podejmowaniu nawet najmniejszych decyzji, z wieloma DW w mailach, z ogromną ilością osób odpowiedzialnych, co kończy się zupełnym brakiem odpowiedzialności, z terminami na wczoraj i z brakiem jakiejkolwiek drogi wyjścia z tego impasu. Część z tego brzmi znajomo? Niestety. Przykład ilustruje, co prawda hardcore nad hardcory, ale jednak jest przykro prawdziwy.

Reasumując zarządzanie przez chaos jest złożone z zarządzania przez ASAP, barku przestrzegania procedur, lub ich zupełnego braku oraz szczypty chałupnictwa i odrobiny niedofinansowania. Czynników jest pewnie więcej, ale to materiał na serię artykułów albo nawet doktorat. A efekty? No cóż, zarządzanie przez chaos prowadzi tylko do jednego – ogromnego, nieokiełznanego, augiaszowego burdelu. Gdzie wąsate prostytutki uciekają przez okna od orangutanów przebranych w resztki zasłon i meloniki. Tak wiec moi drodzy nie pozwólmy sobie na to… heh, tylko jak?

Tak, więc jeżeli macie jakieś własne pomysły to proszę was ASAP o wysłanie mi informacji na DW albo wysłali mi FWD FYI. 🙂

About the author

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT. Specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.
4 Responses
  1. Twoje opowieści o babci są niczym te, które opowiadam o moim bracie… bawią mnie już samym opowiadaniem.

    Co do zarządzania przez chaos, to doskonałym przykładem jest miejsce w którym ja pracuje, jest tam pewna pani prezes, którą można porównać do czarnej dziury, stanowi antymaterię. Gdy pojawia się jakaś myśl w umysłach podwładnych natychmiast jest wchłaniania, a potem ta czarna dziura mówiąc troszkę głupszym jezykiem łechce swoje ego świetnym pomysłem…

  2. Zarządzanie przez chaos jest częste i z mojego dwświdczenia pojawia się w przypadkach:

    – źle skonstruowanych procesów – niejedno-znacznych warunkach na bramkach lub niejdnoznacznej informacji na bramkach dające możliwość, interpretacji w zależności od upodobania.
    – Szara eminencja w zespole – tzw doradca kierownika,
    – Ograniczenie dostępu do informacji lub zasypanie informacją. Tak by nie można było wykonać pracy w terminie lub z wymaganą jakością.

    Profity z zarządzanie przez chaos to łatwe zastraszenie pracowników. Przykładowo uczysz się nowego procesu w firmie od jedno osoby coś nie dział i idziesz do drugiej i Ci mówi,że to jest nie właściwy proces którego się uczysz. W ten sposób masz dowolność wybrania procesu w jakim wykonujesz swoją pracę, ale jak się coś posypie jest to twoja wina.

  3. Leszek

    Z mojego punktu widzenia, sytuacja w której dochodzi do zarządzania przez chaos jest wynikiem np. awansowania kierowniczek przez łóżko. Jest to często spotykane zjawisko w korporacjach. Sytuacja staje się tragikomiczna, gdy niezbyt rozgarnięta manager próbuje reagować na zagrożenia dla jej premii. Ja w takich sytuacjach ją opieprzam, ryzykując utratę pracy, ale broniąc się przed wciągnięciem w jej sposób pracy/rozumowania.

  4. Andrzej

    Zarządzanie przez chaos nie jest domeną korporacji, tam jest raczej wyjątkiem. Z moich obserwacji wynika, że występuje głównie w tzw. „budżetówce” (np. uczelnie państwowe).

Leave a Reply