By

Maciej Lelusz
Ostatnio obejrzałem film „Idiokracja” Mike’a Judge. Bez większego wchodzenia w szczegóły, rama tej historii oparta jest na twierdzeniu, że z każdym nowym pokoleniem ludzie są coraz głupsi i tak oto za kilkaset lat, światem rządzą i zamieszkują go sami debile. Można się zgadzać lub nie – to i tak nie ma znaczenia, bo jeżeli nie...
Continue Reading
Wiele się mówi o wykluczeniu społecznym, że przysłowiowy „on” nie radzi sobie, w życiu mu nie wychodzi, praca się go nie ima, a żona z „autobusem arabów zdradziła go”. On by nawet chciał, ale nie może. W środowisko wrósł, jak mech w trawnik i nawet jakby spróbował, to uwiązany jest do swojej złamanej sytuacji życiowej,...
Continue Reading
Koniec roku skłania do pewnych refleksji. Może to ta tajemniczość związana z końcem jednego, a rozpoczęciem kolejnego okresu egzystencjalno-rozliczeniowego, zmieszana z napięciem membrany budżetowej. Niepewność jutra wzmaga chęć posiadania, a poczucie nieskonsumowanych zasobów złotówkowych sprawia, że żądza nabywania wzmaga się niczym poziom kwasów żołądkowych – nagle i boleśnie… a z rzeczonej refleksji pozostaje tylko refluks....
Continue Reading
Infrastruktura IT to diabeł o różnych twarzach, a z każdym cyklem jego rozwoju, tych masek jest coraz więcej. Przyzwyczailiśmy się do serwerów, przełączników i macierzy, czy też wielkich Mainframe poukrywanych w odmętach serwerowni. Zaakceptowaliśmy wirtualizację w jej wielu smakach – od maszyn wirtualnych, poprzez wirtualne sieci, po całe środowiska działające w chmurze. Przyszły kontenery i...
Continue Reading
Wstajesz rano i stwierdzasz, że już najwyższy czas chwycić życie w swoje ręce. Dość pracy na etacie, czy jako podwykonawca za marne okruchy z Pańskiego suto zastawionego stołu. Chwytasz za miliony, bo jesteś specjalistą, ekspertem w swoim fachu! Nie oglądasz się za siebie, bo pomysł jest świetny, inwestorzy na każdym kroku, a prowadzenie swojej firmy,...
Continue Reading
Zdun, Metrampaż, Klucznik, czy też Kowal. Przyzwyczailiśmy się do tego, że wymienione zawody są uznawane za ginące. Można pewnie wymienić dużo powodów dlaczego. Jednym z nich na pewno jest fakt problematyczności wejścia w technologię i długi czas specjalizacji. Taki Zdun potrzebował lat i dużo doświadczenia, aby samemu zbudować sensowny piec. Te wieloletnie czeladnictwa jeszcze pół...
Continue Reading
Dobra, wiemy już mniej więcej z jakich klocków definiujemy nasze konfigi i myślę, że to idealny moment, aby przejść do architektury Kubernetesa, a dokładnie jej składowych. Mamy za sobą kilka akapitów o tym, po co i dlaczego, teraz czas na to, jak to działa. Zacznijmy od tego, że Kubernetes jest systemem klastrowym i w środowiskach produkcyjnych działa w konfiguracji...
Continue Reading
Będąc ślepym, głuchym, z wadą postawy oraz z pewnego rodzaju wrodzoną niechęcią do nowości, po prostu nie da się nie zauważyć trendu odczłowieczania IT-Software Define X… Czyli wszystko, co kochasz definiowane programowo. Trend ten włazi drzwiami i oknami, a jak ich nie ma lub próbujesz je zamknąć, to przeprogramowuje on infrastrukturę i tworzy własną, wykrada...
Continue Reading
Co zatem umożliwia ten Kubernetes?  Przede wszystkim daje nam wysoką prędkość działania. Nie mówię tutaj o takiej surowej prędkości aplikacji – że 2 sek. szybciej się coś wyświetla, nie. Chodzi o prędkość, z jaką możemy wykonywać zmiany na infrastrukturze, pozostawiając aplikację wciąż dostępną i produkującą. To, co teraz jest ogromnym problemem – okna serwisowe, zmiany wersji...
Continue Reading
Trzeba się powoli przyzwyczajać do czasu wolnego. Praca po godzinach, czy też w weekend może stać się historią, o której nasi potomkowie będą czytać w książkach, gdzieś między niewolnictwem, a gułagiem. Być może, nawet sama praca, zdefiniowana tak jak teraz, dla kolejnych generacji okaże się czymś abstrakcyjnym. Bo niby po co? Skoro utrzymanie się na...
Continue Reading
1 2 3 4 30