Category

Mroki konsoli
Zgodnie z obietnicą, dzisiaj kolejny odcinek cyklu „Mesos – automatyzacja dla deweloperów”. Tym razem skupimy się na instalacji narzędzia na najważniejszych platformach. Według dokumentacji Mesos działa na wszystkich platformach 64bit – Linux i OS X. Postanowiłem więc to sprawdzić na przykładzie Ubuntu 14.04 i OS X El Capitan.
Continue Reading
Spędziłem kilka ostatnich dni na wojnie podjazdowej z vSphere 5.5. Generalnie wydanie to będzie przez najbliższe kilka lat kojarzyć mi się z karmieniem gęsi przez rurę przy jednoczesnym robieniu jej lewatywy. Najgorsze wydanie chyba od… zawsze? Mnóstwo drobnych błędów, kumulujących się z czasem w taką lawinę, że trudno zorientować się co się dzieję i kto...
Continue Reading
Popatrz w prawo, w lewo. Widziałeś? Nie? Najwidoczniej nie byłeś targetem – to nie było kierowane do Ciebie. Widzisz to, co chcesz, a to, co niezauważone zaszyte w mózgu czeka na impuls. Ty nie wiesz, że patrzysz, a tymczasem dostajesz to, co masz otrzymać. Reklama dźwignią handlu, a może, tak naprawdę handel to już tylko...
Continue Reading
Apache HADOOP. Niektórzy mawiają, że przekleństwo naszych czasów inni, że błogosławieństwo… a może zwykły postęp? Nieokiełznane parcie do przodu, niezaspokojona ciekawość i wieczne pytania jak, gdzie i kiedy. Może i faktycznie trochę w tym zniewolenia, ale odpowiedzmy sobie na pytanie, kiedy, ostatnio tak naprawdę byliśmy wolni? Za podstawę naszej maszyny-zagłady-prywatności wziąłem sobie Ubuntu 12.04 LTS....
Continue Reading
Po jednej stronie… Rasowy Strongmen o numizmatycznych rysach. Same kości i mięśnie zamknięte w korpusie o wadze sześćdziesięciu trzech kilo. Trzy procent tłuszczów organizmie, reszta, same sterydy. Po drugiej stornie… Rasowy NetApp o niezdrowo niebieskiej facjacie. Szczerzący kieszenie dysków, niczym kły w uśmiechu. 200 kilo rozłożone w kartonach, gotowe do włożenia w szafę… Po montażu,...
Continue Reading
Wieczór spędzałem nad lampką wyśmienitego tokajskiego wina. Błogość całej sytuacji podkreślała delikatnie szemrząca trąbka Terenca Blancharda ospale snująca się z głośników. Nie pozostawało nic innego, jak tylko to sakramentalnie spieprzyć… Mam jedno takie biuro w terenie. Zajmują się obróbką czegoś, o czym nie mam zielonego pojęcia, w coś czego nie rozumiem, a znajduje się w…...
Continue Reading
Zarwana noc. Cholera znowu zawierzyłem, że automatyczne rozwiązanie zadziała. Powinienem poddawać się chłoście, najlepiej co miesiąc dla utrwalenia. Teraz znów będę przez jakiś czas pamiętać, ale obawiam się, że świadomość znów wyparuje z biegiem czasu. Co tak właściwie się stało? Jak to mam w zwyczaju, co jakiś czas aktualizuje sobie serwery z ubuntu. Zwyczjanie –...
Continue Reading
1 2