Zatopienie się w meandry dzisiejszych datacenter żywo przypomina film Christophera Nolana. Nurzamy się w odmętach kolejnych, mnożonych w nieskończoność warstw… Bowiem każdy problem w IT da się rozwiązać poprzez dołożenie kolejnej warstwy abstrakcji.

incepcja-w-it

Musimy zejść głębiej. Przez ostatnie lata dorzucanie kolejnych warstw abstrakcji zdaje się być ulubioną metodą rozwiązywania problemów zarówno technologicznych jak i organizacyjnych w IT. Koronnym przykładem może być wirtualizacja, która jest niczym więcej jak tylko dodatkową powłoką między sprzętem a systemem. Ta, w gruncie rzeczy stara technologia, pokazuje ten fenomen w pełnej krasie. Na jej przykładzie widać najlepiej jak zniwelowano wiele problemów trapiących zarówno techników jak i menadżerów – skończył się wieczny lament o trudnościach z przenaszalnością systemów operacyjnych, zwiększono elastyczność infrastruktury, zredukowano koszty itd. Wszystko to poprzez dodanie jednej warstwy abstrakcji.

Musimy zejść głębiej! Sukces tego nowego poziomu abstrakcji był na tyle duży, że wiadomo było iż to dopiero początek. Pojawiły się kolejne elementy w układance datacenter otulone w nowe, cieplutkie szaliki abstrakcji. Doznaliśmy wirtualizacji sieci, storage i aplikacji. Dało to nam niespotykaną dotąd kontrolę nad tym co dzieje się w naszej infrastrukturze. Uzyskaliśmy bardzo szczegółowy widok na pełen obraz transmisji, danych i wydajności. Zniwelowano wiele problemów, ponownie zmniejszając koszty, oraz zwiększając poziom ciągłości biznesowej. Pojawiły się jednak pytania o wydajność tych rozwiązań, bowiem nagle okazało się, że wszystkie te narzędzia, które tak bardzo pokochaliśmy też potrzebują do życia taktów procesora i bloków pamięci RAM… Narzut był nieduży, a serwery, macierze, przełączniki i routery wystarczająco szybkie. Wątpliwości jednak ustąpiły korzyściom.

Musimy zejść głębiej!! Wpadamy w otchłań chmury. Pojęcia IT jako usługi, serwerowni na żądanie i wszystkiego poddanego w pełni wirtualizacji. Kolejne elementy infrastruktury odrywają się od rzeczywistości i budują nam struktury iluzorycznych serwerów, procesorów, sieci, pamięci i Bóg wie czego jeszcze. Zapędzeni w wir tworzymy całe centra danych dostępne na skinienie palcem. Elastyczność to już nie cel, a środek do osiągnięcia celów… celów już nie technicznych, a stricte biznesowych. IT staje się wyrafinowaną kserokopiarką, faktycznie niezwykle skomplikowaną i ogromną, ale nareszcie ukierunkowaną w jednym celu. Głosy dotyczące wydajności przedzierają się coraz donioślej przez huk zalet. Chmura jest wielka, a procent wydajności który konsumuje by działać jest wciąż akceptowalny z biznesowego punktu widzenia. Nikt nie chce słuchać o wadach, gdyż warstwy abstrakcji znane ze swoimi wielu zalet – również wysokiego poziomu tłumienności.

Musimy zejść głębiej!!! Czy jest coś jeszcze głębiej? Myślę, że tak, a wielki biznes nie pozwoli nam na to długo czekać, ponieważ technologia ma jeden cel – rozwój. Przykładam może być zagnieżdżona wirtualizacja – hypervisor w hypervisorze, taka wirtualna matrioszka. Systemy łączące serwery w jednorodne pule zasobów na warstwie sprzętowej. Dynamiczna sieć konwergentna, samoczynnie propagująca się i rozciągnięta na poziomie geograficznym, przezroczysta z punktu widzenia systemu plików. Dziś wydawać się to może lekkim Science Fiction, ale czy nie tak samo myślano gdy w 1984 roku William Gibson wydał pierwszą cześć Trylogii Ciągu? Wówczas opisywana w niej, wszechwiedząca, globalna sieć, wydawała się nierealna. Teraz natomiast, po tych niespełna 30 latach, zaje się być rzeczą zupełnie naturalną.

Wszystkie te warstwy sprawiają, że IT staje się wyśmienitym, wielopoziomowym tortem. Wydawałoby się, że dla konsumującego go użytkownika to mieszanka zarówno niepowtarzalnego smaku, jak i kunsztu dla samego artysty, który go stworzył. Wydaje mi się jednak, że sytuacja jest nieco bardziej prozaiczna i smutna – tylko cukiernik widzi swoje dzieło… a delektujący się nim konsument wie jedynie, że ma być śmietankowe i nic nie powinno przeszkadzać mu w jego spożyciu.

Felieton opublikowany w magazynie IT Professional.

About the author

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT. Specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

Leave a Reply