W otchłaniach jednej ze starych serwerowni majaczy mi od dobrych kilku lat pewien serwer. Nie mogę przez niego spać, nie mogę jeść, nawet wyjść na miasto nie mogę bo on, ten serwer, cały czas się je… psuje. Cała moja infrastruktura korzysta z dobroci płynących z wirtualizacji, wszystko jest klastrowane, nadmiarowe, ma zabezpieczone zasilenie, systemy dostępu i generalnie jest na nieopisanym wypasie. Tylko on w swym ostatnim bastionie stawia tytański opór.

System ten to stary jak świat serwer HP Proliant 340 z zainstalowanym systemem Windows NT 4.0 i systemem ERP SAP. Masakra. Dodatkowo z wyposażony jest w wyuzdany kontroler SCSI a dyski systematycznie przezywają coś na kształt miesiączki i jak zapewne się domyślacie niechęcą wtedy współpracować. Serwer ten nigdy nie zepsuł się w tygodniu w godzinach pracy. On jest czujny. Czeka na moment gdy ja będę miał urodziny, kiedy nadejdzie sylwester. On wie, że nie można psuć się na początku imprezy, on buduje napięcie. Dostarcza mi nieopisanych awarii zawsze z soboty na niedzielę około 4 rano. Złośliwość tego urządzenia jest niepojęta.

W sobotę mam imprezę na którą czekam od dawana. Secret Location –  będzie pogo, będzie czad, jak zwykł mawiać mój kolega. SAP nie zepsuł się od dwóch miesięcy… czeka. Można to nazwać ciszą przed burzą, przed sobotnią burzą.

Ja natomiast jako zaradny admin postawiłem wypowiedzieć mu otwartą wojnę. Migracja do maszyny wirtualnej będzie dla niego niczym holokaust Hiroszimy – niespodziewany i potworny.

Rozpocząłem migrację od poszukiwania przez parę godzin VMware Convertera. Przekopałem nową stronę VMware w te i nazad i znalazłem do ściągnięcia tylko wersję Standalone, niestety jako że na serwerze mam NT 4.0 nie chciała mi się instalować. Poszukiwanie wersji BootCD za pomocą której można wykonać Cold clone to katorga, wiec podam wam linki bezpośrednie, żebyście nie musieli tego przeżywać. Tu powinny być najnowsze wersje konwerterów zarówno z serii 3 jaki i 4:

Po pobraniu VMware-convertercd-3.0.3-89816 stwierdziłem że od niego właśnie rozpocznę moje próby konwersji SAP’a do maszyny wirtualnej. Postanowiłem konwertować go bezpośrednio do vCenter, tak aby od razu stworzył mi w infrastrukturze nową maszynę i generalnie wszystko poukładał jak trzeba. Nie udało się. Wysypał mi się przy konwersji pierwszego dysku twardego, błędy w logach były następujące:


[2009-11-25 20:33:00.578 ‚App’ 1772 verbose] [imageProcessingTaskWrapper,1201] Disposing task wrapper for task VmiImportTask::task{8}
[2009-11-25 20:33:00.812 ‚P2V’ 1772 error] [task,295] Task failed: P2VError UNKNOWN_METHOD_FAULT(sysimage.fault.DiskLibConnectionFault)
[2009-11-25 20:33:00.812 ‚P2V’ 1772 verbose] [task,339] Transition from InProgress to Failure requested

Oznacza to tyle że VMware Converter napotkał nieoczekiwany błąd w połączeniu z dyskiem twardym naszej fizycznej maszyny. Nic więcej, żadnych informacji. Pytanie tylko o to, skąd błąd, skoro jeszcze przed chwilą konwerter widział wszystkie dyski i partycje. Tego niestety logi nam nie ujawniają… Produkty VMware znane są z wątpliwego bogactwa informacji zawartych w logach, a szkoda bo dało by się może coś z tego wyczytać. Nie zniechęciło mnie to jednak i rozpocząłem próby z wersją VMware-convertercd-4.0.3-u4. Wnioski podobne, wysypał się przy migracji pierwszego dysku. Postanowiłem wtedy, że może spróbuje przekonwertować tylko partycję C. Niestety zakończyło się to również porażką i tym samym błędem. Po kilku chwilach rozpaczliwego łkania, wpadłem na pomysł konwersji dwustopniowej. Otóż na początku miałem zamiar przekonwertować serwer do maszyny wirtualnej typu Wokstation 6.x, a następnie dopiero zassać gotowy obraz z vCenter. Krok ten ku mojemu zdziwieniu powiódł się. Maszyna bez większego problemu przekonwertowała się do Workstation 6.x.

Podczas operacji VMware Converter poprosił mnie o podanie mu poprawki do Windows NT 4.0 która miała za zadanie aktualizację systemu plików NTFS 4.0 do 5.1. Znalezienie poprawek do NT 4.0 które jest z epoki kamienia łupanego również nie należy do zadań najłatwiejszych. Znalazłem ten plik i wrzuciłem go na serwer abyście nie musieli szukać go w odmętach Internetu. Bezpośredni link do pliku Sp5i386.exe:

Instalacja tego pliku nie zmienia systemu pierwotnego, wiec niema się co obawiać. Zmiany dokonywane są jedynie w maszynie wirtualnej po konwersji. U mnie przeszło to bez najmniejszych problemów. Warto zauważyć że plik ten można wystawić na udziale SMB i podać go do konwertera za pośrednictwem sieci.

Po udanej konwersji do maszyny wirtualnej typu Workstation 6.x przeprowadziłem bezstresowy i co najważniejsze zakończony sukcesem import do vCenter. Nie używałem do tego żadnych dodatkowych mechanizmów wszystko z automatu – prawy klawisz, import i gotowe.
Jedyny problem jaki mi pozostał to ból związany z kartą sieciową, serwer coś mi jej nie wykrywa, ale poradzę sobie z tym jakoś. Tak wiec miłych migracji serwerów z rodziny Windows NT 4.0.

About the author

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT. Specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

Leave a Reply