Tag

Felieton
Weźmy takiego murarza. Być dobrym murarzem to nie jest taka prosta sprawa. Zacząć trzeba od tego, że kto chciałby wstawać o 4 rano, pakować się w busa lub samochód, jechać bóg wie gdzie na budowę i czy zima, czy lato nurzając się w wilgotnym cemencie ustawiać mozolnie cegłę za cegłą. Co więcej wyżej opisana sytuacja...
Continue Reading
Bardzo dużo pisałem przez ostatnie lata o transformacji w IT i jej wpływie na zatrudnienie. Jednak wciąż mam wrażenie, że nie wszystko zostało powiedziane. Może chodzi o to, że jest to proces, którego efekty nieprzerwanie się krystalizują i stosunkowo trudno go uchwycić w słowach. Wpływ na to ma na pewno ogrom zmiany, jej wielopłaszczyznowość, mnogość...
Continue Reading
Lepiej wzrok odwrócić. Nic przecież nie naprawia lepiej, niż ignorancja rzeczywistości. Poczeka do rana, jutra, za tydzień, zresztą jak coś ważnego, to i tak ktoś zadzwoni… a może nikt nie zauważy. Nie wiem, która z tych wymówek działa najlepiej, która z nich najbardziej kompleksowo odcina nas od ewentualnej odpowiedzialności. To tak, jak z tymi dowcipami...
Continue Reading
Proces twórczy, jakikolwiek by on nie był – muzyka, sztuka, architektura budynków, czy infrastruktur IT łączy się z dojrzeniem pewnego celu i dążeniem do niego lub ustawicznym ponawianiem cyklu do kolejnej wersji, która w pewnym momencie osiągnie niezdefiniowany na początku cel. Stworzyć można wszystko, jakość i innowacyjność tego stworzenia jest już rzeczą względną. Osiągniecie rzeczy...
Continue Reading
Człowiek, a co dopiero użytkownik albo admin, ma wprost nieokiełznaną potrzebę wprowadzania choćby malutkiego, niewielkiego, subtelnego chaosiku. Jak wszystko jest tak zgrabnie poukładane, to nagle nie wiadomo skąd rodzi się myśl, że może by tak w tym równiuteńko ustawionym rzędzie jeden element nieco krzywo usadowić. Nie wiem, może to sprawia nam jakąś finezyjną, wyuzdaną przyjemność?...
Continue Reading
Jackson, bo tak miał na imię, był malarzem, przedstawicielem ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Urodził się w 1912 roku, a zmarł w wypadku samochodowym w 1956. Gdy patrzy się na jego obrazy, coś w zimnym, czarnym sercu architekta IT drga. Niespiesznie, delikatnie, ale niemożliwie do zignorowania. Uporczywie coś przypomina, coś manifestuje. Pollock stworzył swój własny styl. Otóż w sposób...
Continue Reading
Podobnie jak konteneryzacja i chmura, słowo lub dla ścisłości zlepek słów, DevOps nie daje o sobie zapomnieć. Hype się kręci na całego, ludzie zmieniają stanowiska, social media pękają w szwach, a rekruterzy dostają kociokwiku, szukając przedstawicieli rzekomo nowego, lepszego IT. Jakieś 10 lat temu Google popatrzyło na swoją infrastrukturę, jak również i ludzi, którzy na...
Continue Reading
Jak coś jest za darmo, to potem boli gardło. Tak mi kiedyś powiedziała pewna staruszka w sklepie PSS, śmierdzącym starą wędliną, geriatrią, złamanym życiorysem i płynem do pucowania lastryko. Od tego czasu zawsze, ale to zawsze jak ktoś mi powie, że coś jest darmowe, to jak oddech dentysty z przedszkola, powraca do mnie wspomnienie tamtej...
Continue Reading
Takie studium przypadku. Dawno, dawno temu, w odległej jaskini… „Marian! Daj spokój z tym kamieniem, choć poniesiemy na plecach – będzie szybciej. Poza tym znamy już to, nie trzeba siedzieć, wymyślać, a samo się przecież nie zrobi.” Cóż rzeczony prehistoryczny Marian uczynił? Pewnie wstał i poszedł z worem manioku na plecach przez niebezpieczny świat zeszłej...
Continue Reading
Zarządzanie projektem to wojna. Pamiętacie tę scenę ze Starcrafta, gdy Sarah Kerrigan, porzucona na planecie opanowanej przez Zergi, zostaje obleziona przez hordy krwiożerczych potworów? Tak właśnie wygląda zarządzanie projektem informatycznym. Piękna alegoria. Wszystko płonie, miasto się wali, potwory z najgorszych koszmarów biegną w Twoją stronę, a zespół, który miał Cię uratować, odlatuje z prędkością hiperprzestrzenną...
Continue Reading
1 2 3 4