Tag

Felieton
Dawno temu, jeszcze w epoce, gdy flanelowa koszula informatyka była równie niemodna, co grube okulary i aparacik na zębach rudej, piegowatej dziewczyny. Dokładnie w tych samych czasach, gdy stałe łącze do internetu było luksusową ekstrawagancją, a nagrywarka CD pozwalała utrzymać dziewiętnastoosobową rodzinę, pojawiła się gra „Theme Hospital”. Wydawałoby się, że stanowiła ona zwykły symulator szpitala,...
Continue Reading
Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Listopadowa zaduma ustępuje miejsca zadumie nad wydaniem pozostałego nam budżetu. Pielgrzymki samochodów pełne ogolonych, pachnących tanimi perfumami, ubranych w „jakoś tam” skrojone garnitury, dyrektorów handlowych jeżdżą od jednych drzwi do drugich stawiając znicz na resztkach naszych budżetów. Grudzień niesie ze sobą pewną trudną do uchwycenia atmosferę panicznej potrzeby wydawania...
Continue Reading
Bardzo rzadko zmuszony jestem rozplątać się z kabli i opuścić moją bezpieczną, informatyczną norę. Czasami jest to wesoła okazja będąca całonocnym pijaństwem w imię kolejnej rocznicy wydania Warcrafta III, a czasami zupełnie smuta – jak pogrzeb zabranego przez miażdżycę kolejnego kolegi z kółka IRC’owego. Tym razem sytuacja przedstawiała się zgoła bardziej nieprzyjemnie… Opuszczanie matni to...
Continue Reading
Za każdym razem, gdy reklama stara się mnie oczarować nowym telefonem, który potrafi rozpoznać swojego właściciela, przeszywa mnie ogromny strach, a przez jaźń przelatują ujęcia z filmów rodzeństwa Wachowskich, A.I. Spielberga, Gattaki i całej masy innych obrazów ilustrujących upadek, czy też upiornie smutny rozkład naszej cywilizacji. Obawa to chyba najlepsze słowo, które ilustruje uczucie jakie...
Continue Reading
1 2 3 4