Wszędzie panują poświąteczne wyprzedaże, znaki „wszystko pięćdziesiąt procent taniej” atakują nas na każdym kroku, wszyscy się na to łapiemy, złapała się również firma VMware. Na poświąteczne zakupy wybrała się bowiem do galerii handlowej Yahoo i kupiła sobie Exchange w rozmiarze Z – Zimbrę.

Pogłoski o tym krążyły już od jakiegoś czasu. Dywagacje i pytania kierowane do firmy VMware były zawsze takie same… po co wam serwer pocztowy? Odpowiedz wydaje się prosta. VMware jest na rynku już od ponad 10 lat. Wkroczył pełną parą na rynek wirtualizacji i jest tam bezapelacyjnym panem na włościach. Jednak ma potężnych konkurentów firmy Micrsoft i Citrix, które zawarły czarny pakt przeciwko firmie z Kalifornii. Pakt ten ma w jednym z pierwszych paragrafów zdanie „Kompleksowy, zintegrowany wachlarz produktów do obsługi twojej firmy!”. Zdanie te wywołuje drżenie klientów, spazmy rozkoszy i generalnie masę impulsów powodujących chęć zakupu właśnie produktów z klanu Microsoft & Citrix. A VMware? Mimo, że lepszy i bardziej zintegrowany to dalej tylko platforma do wirtualizacji… a prezes się pyta – jak już zwirtualizujemy to co dalej? Microsoft mówi takim przypadku około 180 nazw swoich produktów, w tym bardzo mocno naciska na słowo Exchange. Teraz i VMware będzie mógł powiedzieć to samo… będzie miał sowiego małego Exchanga. Dodatkowo bardzo rozszerzy to zakres usług oferowanych przez VMware dotyczących Cloud Computingu. Zimbra stanie się bowiem bardzo ciekawą i wygodną platformą do przetwarzania w chmurze. Czekam na dalsze ruchy firmy VMware dotyczące produktu Zimbra, jestem mocno ciekaw co też chłopaki z Palo Alto wymyślą żeby był on jeszcze lepszy.

About the author

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT. Specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.

Leave a Reply