Pierwsze dni VMworld 2014 w Barcelonie za nami. Rozmach i skala w formie. To wydanie to ponad 8000 uczestników i 115 firm wystawiających się w expo zwanym Solution Exchange. Dobrze jest zobaczyć znane twarze i posłuchać nowych doświadczeń. Przeprowadziłem wiele ciekawych rozmów, zebrałem sporo informacji z „pola walki“ czasami zupełnie sprzecznych z marketingowymi peanami wyśpiewanymi na ich cześć.

No-Limits

Jak w poprzednich latach VMworld był o wirtualizacji i technologiach związanych generalnie z technologiami datacenter, tak dziś widać pewną zmianę. Wszystko kręci się wokół oprogramowania. Czy to są serwery, czy macierze czy też sieć, wszystko opakowuje się w delikatną mgiełkę softu. Oczywiście wciąż spotykamy sprzęt, osławiony EVO:RAIL, macierze itd. – w końcu to rdzeń biznesu, ale widać, że zepchnięty jest trochę w cień przez oprogramowanie do monitoringu, analizy logów, automatyzacji. Co to dla nas znaczy? Software define coraz bliżej, na każdej warstwie, wszędzie… waga przenosi się z strony hard na stronę soft.

EVO:RAIL. Ukłon w stronę mid-market, polegający na zapakowaniu w pełni skonfigurowanego środowiska różnorakich technologii VMware okraszonych prostym interfejsem w dedykowane serwery od znanych producentów. Wszytko pięknie, ale niestety muszę się zgodzić z moim kolegą, który słusznie zauważył brak kompletności tego produktu. Mamy storage, mamy serwerki w opakowaniu VMware… ale dalej pozostaje kwestia sieci. Szkoda, że niema jeszcze w tym modelu, rzekomo komplementarnym, dostarczanych prekonfigurowanych przełączników. Przecież jest to rozwiązania kierowane do mid-marketu, oddziałów firm czy sektora SMB. Zatem do firm niedużych, w których z definicji nie powinno być uber-adminów, a zwykli ludzie którzy potrzebują kilku maszyn wirtualnych i nie chcą się wgryzać w konfigurację, administrację itd. Pozatym pozostaje kwestia konfiguracji, która nie jest do końca w modelu out-of-the-box. Natomiast produkt ciekawy, adresujący rewelacyjnie model chmury hybrydowej wyniesionej do lokalizacji klienta, prostej w obsłudze, nie wymagającej bardzo głębokiej wiedzy i doświadczenia. Ciekawy, ale jeszcze potrzebuje chwili. Czekamy na nowy rok, pewnie coś się z tego więcej wyklaruje.

VDI. Mnóstwo firm, które zajmują się tą tematyką. Spotkać można zupełnie niespodziewanych graczy, których nigdy wcześniej się nie widziało. Widać, że rynek VDI i DaaS rośnie w niebotycznym tempie, a ilość elementów które dopełniają wachlarz produktów w tym sektorze zaskakuje. Widać potencjał, wydaje mi się, że warto tym tematem się zainteresować.

Reszta po jutrze. Lecę montować Progress Bar. Po jutrze wnioski z dnia drugiego i trzeciego i kilka ciekawych technologii które znalazłem. Do usłyszenia!

About the author

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT. Specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.
1 Response

Leave a Reply