Pierwszy dzień wiosny. Poranny mróz przeszywa tak głęboko, że napięte pod płaszcze mięśnie zdają się pękać. Czuję jak na policzkach, bezgłośnie kruszą się naczynia krwionośne. Załzawione oczy przedzierają się przez demonicznie zimny wicher. Włazi on każdą możliwą szczeliną, jak nóż sieka skórę. Wiosna, psia mać! Masz ochotę obłożyć się watą szklaną a łączenia szczelnie pokryć sylikonem.

plvmug-intro

Jak dromader obłożony sprzętem, brnę przez świeży, sypki i tak diabelnie zimny śnieg. Vargtimmen – godzina wilka. Na ulicy tylko ja i cienie dogasających imprez snujące się nieśpiesznie do domów. Szumi mi jeszcze w głowie sen i ciepło mieszkania… Jednak gdzieś w oddali słyszę już ciężkie buciory rzeczywistości. Biegnie mi na spotkanie, wdzierając się nieustępliwe w świadomość jak niedający się zlekceważyć dźwięk noża na szkle.

Pociąg. TLK. 5 rano. Idę, mimo całego tego amoku. Idę, bo mam cel – Spotkanie PLVMUG w Warszawie. Wiosenne spotkanie, na które, niestety tylko wiosna miała się spóźnić…

Przede wszystkim chciałbym podziękować sponsorom! Bez Hitachi Data Systems, Trend Micro oraz Veeam spotkanie nie mogło by się odbyć. Tak więc w imieniu swoim, organizatorów, oraz społeczności dziękuję bardzo za wsparcie naszego spotkania i mam nadzieję, że spotkamy się ponownie.

Zacznijmy od początku. Miejsce – Hotel Westin okazał się bardzo trafioną lokalizacją. Profesjonalne przygotowanie i wyśmienite jedzenie to chyba największe plusy tego miejsca. Poza tym lokalizacja w ścisłym centrum sprawiła, że spacer z dworca centralnego, w tej jakże wiosennej aurze, zajął niespełna 15 min pozwalając strawić makdonalodwe śniadanie.

Podczas spotkania mieliśmy siedem sesji w tym trzy sponsorskie i cztery społeczności. Dwóch gości z zagranicy – Mike Laverick, oraz Grzegorz Kulikowski. Sesje społeczności VMUG rozpoczęły się od wystąpienia Mike Laverick’a (www.mikelaverick.com) na temat DR w chmurze. Dywagował on na temat tego czy jesteśmy gotowi na globalne, zintegrowane rozwiązania do budowania zapasowych datacenter w chmurze. Rozważał on różne schematy i zastanawiał się jakie rozwiązanie DR dla i czy w chmurze było by najbardziej trafione. Podkreślał on również, że trzeba wątpić w to co mówią dostawcy usług Cloud, gdyż, czasami ich obietnice bywają tylko złudą… Reasumując – na wszystko trzeba patrzeć trzeźwym, przenikliwym okiem.

Kolejny wykład należał do Grzegorza Kulikowskiego (powerclipopolsku.infopsvmware.wordpress.com). Jego prezentacja połączona z żywymi przykładami pokazała potęgę PowerCLI. Słyszałem głosy iż „On chce swoim oprogramowaniem wykosić firmy które robią korporacyjny soft do monitoringu”, oraz wiele westchnień „faktycznie”, czy też „muszę to u siebie wdrożyć”. Stricte techniczna prezentacja, bez cienia ściemy. PowerCLI w pełnej krasie i w rękach wirtuoza. Cieszę się, że udało nam się namówić Grześka na przylot do Warszawy, oraz przedstawienie dla polskiej społeczności VMware, że przy pomocy PowerCLI wszystko jest możliwe, gdyż, jak to ujął Gregu – „Sky is the limit”!

Po wielkiej i bardzo smacznej wyżerce ponownie na scenę wkroczył Mike Laverick z prezentacją na temat domowego LAB’u. Opowiadał o tym jak zaprojektował i zbudował ze wszystkiego co miał pod ręką laboratorium pod naukę vCloud Directora. Bardzo ciekawe spostrzeżenia, dotykające nas wszystkich. Podsumować ten wykład można jednym stwierdzeniem, które Mike wypowiedział w czasie wykładu, parafrazując – „Domowy Lab jest dla nas, pomaga podnieść nasze kompetencje i nie dać się zaskoczyć przez nowe rozwiązania IT, dzięki czemu jesteśmy w stanie utrzymać się na powierzchni rynku pracy”.

Ostatni wykład zaprezentowali Robert Świsłocki i Kamil Szczygieł. Poruszali oni temat Orchestratora, oraz automatyzacji procesów i zadań w środowisku vSphere. Wykład był bardzo intrygujący, gdyż zaprezentowali oni działającą platformę Cloud opartą właśnie na Orkiestratorze – OneStepCloud. Ważne było w tym wykładzie to, że przedstawili oni kolejne podejście do automatyzacji równoważne dla PowerCLI, udowadniając zarazem, że wszystko da się wykonać na kilka sposobów. Bardzo udany wykład.

Podsumowując… było wyśmienicie! Mam nadzieję, że udam nam się znowu spotkać 19 września 2012. Poniżej zdjęcia ze spotkania:

Materiały ze spotkania – prezentacje, wideo itd. będę wrzucał stopniowo na stronę vmug.com. Tak więc uzbrójcie się w odrobinę cierpliwości.

About the author

Bloger i niezależny konsultant z wieloletnim doświadczeniem w branży IT. Specjalizujący się w wirtualizacji i cloud computingu. Posiada tytuły MCP, MCTS, VCP oraz VMware vExpert.
2 Responses
  1. No to mam nadzieję, że już 19 września nart nie będzie 😉 Dzięki Maćku za streszczenie i najbardziej żałuje Grześka prezentacji

Leave a Reply